top
Osiolek.com zapal światło
forum Osiolek.com faq Osiolek.com RSS dla Osiolek.com
top

PANEL UŻYTKOWNIKA

 
 
 

Jesteś na: 1 stronie. Idź dalej: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | ... (2580 relków)

All Out War - Into The Killing Fields (2010)

(Muzyka Zagraniczna)
Przejdź do relka




dodano: 2010-08-17
23:30:52



Wykonawca: All Out War
Gatunek: Hardcore
Rok wydania: 2010
Kodek: MP3 246 kbps avg
Ripper: hXc
Opis:

 

   Hardcore'owcy z USA ogłosili datę premiery swojego najnowszego krążka - "Into The Killing Fields".  Album ten światło dzienne ma ujrzeć 3 sierpnia. Album wydany zostanie przez Victory Records. Już teraz płytę można nabyć w przedsprzedaży.


Lista utworów:

1.   Defiance Through Fear                              4:13
2.   Mercy Killer                                       3:11
3.   Apathetic Genocide                                 4:27
4.   Fear Those Who Claim Divinity                      4:55
5.   From Manipulation To Martyr                        4:15
6.   Into The Killing Fields                            4:28
7.   An Angel Among Demons                              2:33
8.   The Murderers Among Us                             3:22
9.   Still Crucified                                    3:53









Sumy kontrolne:

ed2k://|file|All_Out_War-Into_The_Killing_Fields-2010-hXc.(OSiOLEK.com).rar|65798227|8491BD6D83708CB602202532FE3DDDED|h=ZMV3RQBETGRHPPQJOJR5TLDXRVRPTFQ4|/


Ozzy Osbourne - iTunes Festival London (2010) *EP*

(Muzyka Zagraniczna)
Przejdź do relka




dodano: 2010-08-16
21:25:15



Wykonawca: Ozzy Osbourne
Gatunek: Metal, Rock
Rok wydania: 14.07.2010
Kodek: MP3 CBR - 320kbps
Ripper: DeZ
Opis:

A live EP featuring six songs that were recorded during Ozzy Osbourne's July 3, 2010 performance at the iTunes festival at London, England's Roundhouse


Lista utworów:

* Let Me Hear You Scream (live)
* Mr. Crowley (live)
* I Don't Know (live)
* Suicide Solution (live)
* I Don't Want To Change The World (live)
* War Pigs (live)









Sumy kontrolne:

ed2k://|file|Ozzy.Osbourne.-.iTunes.Festival.London.2010.EP-DeZ.(OSiOLEK.com).rar|80679212|79F004E5A8E2EEE0D6D5614A2FDDD561|h=URRQF2VJKP7B4UYKLXJX72HNQW2ULVNA|/


Bonded By Blood - Exiled To Earth (2010)

(Muzyka Zagraniczna)
Przejdź do relka




dodano: 2010-08-12
18:57:19



Wykonawca: Bonded By Blood
Gatunek: Thrash Metal
Rok wydania: 2010
Kodek: MP3 VBR - 222kbps avg
Ripper: CRN
Opis:

Exiled To Earth to drugi album Kalifornijczyków, którzy powinni już na stałe zadomowić się w świadomości fanów ciężkich brzmień, bo przed Bonded By Blood szykuje się obiecująca kariera. Dobrze, że od 2005 roku, a więc od powstania zespołu nie zmienił się jego trzon, którzy tworzy trio: Jose Barrales (wokalista), Alex Lee (gitarzysta) i Carlos Regalado (perkusista), a do tego dochodzą jeszcze gitarzysta Juan Juarez i niedawno zaangażowany basista Jerry Garcia. W tym składzie powstał Exiled To Earth. Chłopaki z Blonded By Blood postawili przede wszystkim na bardzo ciężki, piekielnie szybki i brudny thrash. W efekcie drugi studyjny album Bonded By Blood to 42 minuty tharsh metalowej jazdy bez trzymanki nagranej w starym stylu i przy użyciu klasycznego podejścia do komponowania. Rzecz pozbawiona wirtuozerii, ale  za to idealny materiał do koncertowych igrzysk. Dzięki takiej młodej krwi w thrash metalu można być spokojnym o przyszłość gatunku.


Lista utworów:

01. 600 A.B.(After The Bomb)                                       
02. Episodes Of Aggression                                         
03. Prototype: Death Machine                                       
04. Prison Planet                                                  
05. Genetic Encryption                                           
06. Blood Spilled Offerings                                     
07. Exiled To Earth                                         
08. Parasitic Infection                                       
09. Desolate Future                                                
10. Sector 87                                                     
11. Cross-Insemination









Sumy kontrolne:

ed2k://|file|Bonded_By_Blood-Exiled_To_Earth-2010-CRN.(OSiOLEK.com).rar|70785669|8B577C39191F718B9F111763F57B470A|/


Torture Squad - AEquilibrium (2010)

(Muzyka Zagraniczna)
Przejdź do relka




dodano: 2010-08-10
22:33:09



Wykonawca: Torture Squad
Gatunek: Thrash/Death Metal
Rok wydania: 2010
Kodek: VBR, 44.1kHz, Joint Stereo
Ripper: GRAVEWISH
Opis:

Torture Squad have been annihilating the Brazilian metal scene for over 15 years now, playing visceral and powerful death/thrash metal that has been proven on 4 studio albums and a live CD and DVD. The group has gathered legions of fans with their electrifying concerts all over Brazil, Latin America and even hitting upon Europe as well. Torture Squad have played with great bands such as Anthrax, Dimmu Borgir, Kreator, Tristania, Krisiun, Monstrosity, Incantation, Desaster, Exodus, Angra, Shaaman, Korzus and others!

The band’s first line-up was, Vitor Rodrigues (vocals), Cristiano Fusco (guitar), Castor (Bass) and Amilcar Christofaro (Drums).


Lista utworów:

1. Generation Dead 5:12
2. Raise Your Horns 6:39
3. Holiday in Abu Ghraib 3:21
4. 174 6:53
5. Storms 6:33
6. Azazel 5:12
7. Black Sun 5:36
8. The Spirit Never Dies 7:21
9. Last Tunes Blues (Instrumental) 0:51
10. The Unholy Spell 2010 (Bonus Track) 3:58









Sumy kontrolne:

ed2k://|file|Torture_Squad-AEquilibrium-2010-GRAVEWISH.(OSiOLEK.com).rar|84998132|83E0A971BAEE1489F30B4D90C71BCF9E|h=EMKSRITSMXJYEOSCFDB4VPG6OWNRVDRJ|/


Black Label Society - Discography (2010)

(Muzyka Zagraniczna)
Przejdź do relka




dodano: 2006-09-27
09:29:59



Wykonawca: Black Label Society, Zakk Wylde, Pride & Glory
Gatunek: Metal, Rock
Rok wydania: 2010
Kodek: MP3 VBR, CBR - 128 - 320kbps
Opis:

 

iNFO

 

Albumy:

1994 - Pride & Glory (mp3@320kbps)
1996 - Zakk Wylde - Book of Shadows (mp3@128kbps)
1999 - BLS - Sonic Brew (mp3@192kbps)
2000 - BLS - Stronger Than Death (mp3@192kbps)
2001 - BLS - Alcohol Fueled Brewtality (mp3@192kbps)
2002 - BLS - 1919 Eternal + Bonus (mp3@192kbps)
2003 - BLS - Boozed, Broozed And Broken Boned (DVDA) (mp3@320kbps)
2003 - BLS - The Blessed Hellride (mp3@192kbps)
2004 - BLS - Hangover Music Vol. VI (mp3@192kbps)
2005 - BLS - Kings Of Damnation Era 98-04 (mp3@256kbps)
2005 - BLS - Mafia (mp3@320kbps)
2006 - BLS - Shot To Hell (mp3@320kbps)
2006 - BLS - The European Invasion Doom Troopin' Live (DVDA) (mp3@192kbps)
2009 - BLS - Skullage (mp3@192kbps)
2010 - BLS - Order of the Black ((mp3@192kbps)









Sumy kontrolne:

ed2k://|file|Black.Label.Society.-.Discography.2010.(OSiOLEK.com).rar|1913428951|2B20F5F30913B53BF1CABCF63294BD12|/


Tom Jones - Praise & Blame (2010)

(Muzyka Zagraniczna)
Przejdź do relka




dodano: 2010-07-24
18:01:30



Wykonawca: Tom Jones
Gatunek: Pop
Rok wydania: 2010
Kodek: VBR kbps / 44.1kHz / Joint-Stereo
Ripper: MOD
Opis:

 

   Na nowej płycie Tom Jones łączy siły z producentem Ethanem Johnsem (mającym na koncie współpracę z Kings Of Leon czy Rufusem Wainwrightem). Znajdują się na niej amerykańskie standardy. Utworami singlowymi są "Burning Hell" i "What Good Am I?". muzyka.onet.pl


Lista utworów:

01. What Good Am I? [3:51]
02. Lord Help [3:41]
03. Did Trouble Me [4:15]
04. Strange Things [3:00]
05. Burning Hell [3:26]
06. If I Give My Soul [3:30]
07. Don't Knock [2:17]
08. Nobody's Fault But Mine [3:40]
09. Didn't It Rain [3:21]
10. Ain't No Grave [3:08]
11. Run On [3:58]









Sumy kontrolne:

ed2k://|file|Tom.Jones.-.Praise.And.Blame-2010-MOD.(OSiOLEK.com).rar|47282480|6A24965B098AB943D9192B96290375EA|/


Steel Train - Steel Train (2010)

(Muzyka Zagraniczna)
Przejdź do relka




dodano: 2010-07-22
09:10:48



Wykonawca: Steel Train
Gatunek: Indie Rock
Rok wydania: 2010
Kodek: 204kbps/4410kHz, Joint Stereo
Ripper: iTS
Opis:

 

Brak opisu PL

 

   Steel Train is the third full-length studio album by Steel Train, released on June 29, 2010. The album features an all-female companion album entitled Terrible Thrills Vol. 1, which consists of covers, remixes, and re-imaginings of every song on the album by female artists. On June 20, the band began streaming Steel Train on their website in anticipation of their tour supporting the album. en.wikipedia.org


Lista utworów:

01. Bullet [4:08]
02. Turnpike Ghost [2:42]
03. You and I Undercover [4:12]
04. You are Dangerous [2:56]
05. S.O.G. Burning in Hell [3:55]
06. Touch Me Bad [3:37]
07. Behavior [4:03]
08. Children in the 90s (I'm Not the Same) [3:04]
09. Soldier in the Army [3:24]
10. Bloody Lips [2:44]
11. The Speedway Motor Racers Club [3:22]
12. Fall Asleep [3:09]









Sumy kontrolne:

ed2k://|file|Steel.Train-Steel.Train-2010-iTS.(OSiOLEK.com).rar|64474316|5A71AB2BBE0B8D46813332E2EDD257BF|/


Masterplan - Time to be King (2010)

(Muzyka Zagraniczna)
Przejdź do relka




dodano: 2010-07-19
10:01:57



Wykonawca: Masterplan
Gatunek: Heavy/Power Metal
Rok wydania: 2010
Kodek: MP3 320kbps JS
Ripper: OHM
Opis:

 

   Nowy album był zapowiadany na początek 2009 roku i miał zostać nagrany z DiMeo, jednak stało się coś niespodziewanego - DiMeo odszedł z zespołu. Wieść rozeszła się szybko i ludzie zastanawiali się, dlaczego nie poszukują nowego wokalisty. Tajemnica szybko została odkryta, bo i Jorn powrócił do zespołu. Wokalnie można było spać spokojnie, bo jednak Jorn to Jorn i on raczej nie zawodzi. Nadszedł maj 2010, a wraz z nim nowy album Niemców - "Time to be King".

 

Obawiać się nikt nie musi, bo nie jest to album kontrowersyjny czy lekko nierówny jak MK. II, ale nie jest to również bezpośrednia kontynuacja ścieżki obranej na dwóch pierwszych LP. Już otwieracz "Fiddle of Time" pokazuje, że będzie nieco inaczej. Klawisze odgrywają dużo większą rolę niż poprzednio i są nieco bardziej wysunięte - pomagają w wytwarzaniu klimatu. Przejście w refren kapitalne, a on sam bardzo płynny, bijący małym chłodem. Prowadzącym tutaj jest jednak Jorn, co idzie mu po prostu kapitalnie. Solo to ikonka, bardzo ładnie wpleciona, melodyjna. "Blow Your Winds" wolny, a chłód podkreślany jest delikatnym, tęsknym śpiewem Jorna i bardzo ładną melodią gitary. Wtrącenia klawiszy również ładne, chociaż po wysłuchaniu tego utworu odnosi się wrażenie, że jest nieco przykrótki. Warto tu również zwrócić uwagę na doły basu. "Far From The End Of The World" i tutaj ponownie nutka nostalgii w refrenie, podtrzymywana przez klawisze. Świetna, nośna melodia, do tego utwór mija dosłownie jak burza dzięki dynamice i mocy w głosie Jorna. "Time to be King" zaczyna się odgłosami chóru, dzwonu i deszczu. W zwrotkach wydaje się to być utwór całkiem dynamiczny, jednak refren to czysta, królewska powaga. Na plus również ciekawe solo. "Lonely Winds of War" zaczyna się stosunkowo epicko gitarą rodem z Bardów, jednak później na szczęście wchodzi gitara elektryczna, którą wspomagają klawisze, podkreślające lekko epicki zarys kompozycji i dzięki nim refren jest ładny, trochę smutny. Tutaj wyjątkowo 2 sola, które wpasowują się idealnie w kompozycję. "The Dark Road" to najdłuższa kompozycja na albumie - z początku tajemniczy, rozpędzony, jednak to znika przy tęsknej, akustycznej zwrotce. Refren piękny, smutny, z dużym powiewem chłodu i deszczu. Bardzo ładnie te dwie partie się uzupełniają i tylko Jorn mógł tak to zaśpiewać. "The Sun in Your Hands" to dość tłoczny utwór z mocno prowadzącą gitarą, a klawiszami pogrywającymi gdzieś w oddali, nawet Jorn wydaje się być trochę zagłuszony przez gitarę, co trochę psuje estetykę. Ogólnie utwór niezły, ale z drugiej strony jednocześnie wydaje się być najsłabszym ogniwem. "The Black One" zaczyna się krótkim, rockowym intrem klawiszowym i takie wtrącenia występują tu głównie w refrenach. Bas w zwrotkach kapitalny i tu należy zwrócić uwagę na świetne brzmienie całości. Można nawet powiedzieć, że ta kompozycja mogłaby znaleźć się spokojnie na drugim albumie grupy. "Blue Europa"... trudno coś powiedzieć o tym poruszającym utworze. Smutne klawisze w pierwszych sekundach nie są tu przypadkowo, bo gdy wchodzi gitara z piękną, emocjonalną melodią to nie pozostaje nic innego, jak wstać i dać im oklaski na stojąco. Piękny, pełen zadumy refren, śpiewany przez Jorna z pełnym przekonaniem i duszą (i taki jest też ten album). Coś wspaniałego. "Under The Moon" to ponownie chłód, smutek i zimno oraz dużo zadumy. Również ładny i idealne zwieńczenie albumu. Wersja digipack tego albumu posiada bonus "Kisses From You", mocno pod QUEEN i można by powiedzieć, że to ewidentny cover, tylko z innym tytułem. Bardzo ciekawy eksperyment, bardzo mocno wybijający się na tle albumu, bo bardzo, bardzo rockowy i wesoły.

 

Trochę smutku, zadumy i chłodu - Niemcy spisali się kapitalnie. Świetne melodie, klimat, Jorn wyśmienity, dobrze wpasowane klawisze, mocne sola i kapitalne brzmienie. Pogłosy wcześniejszych albumów tu są, ale to raczej tylko pogłosy, czasami również przewiną się tu lekki modern. Jest to album bardzo norweski i myślę, że muzycy tamtego kraju nie powstydziliby się go. Warto było czekać i nie zawiedli, a nawet zaskoczyli. Najlepszy MASTERPLAN, jednocześnie będący najmniej masterplanowy. serwis.metalcave.org


Lista utworów:

01. Fiddle of Time [4:22]
02. Blow Your Winds [3:19]
03. Far From The End of the World [3:34]
04. Time to be King [4:44]
05. Lonely Winds of War [4:35]
06. The Dark Road [6:22]
07. The Sun is in Your Hands [4:27]
08. The Black One [4:13]
09. Blue Europa [5:08]
10. Under The Moon [4:15]
11. Kisses From You (bonus track) [2:50]









Sumy kontrolne:

ed2k://|file|Masterplan.-.Time.to.be.King.(2010).OHM.(OSiOLEK.com).7z|118660807|7336855F1EF23CCA1024D2F9702A0A9B|/


Jorn - Spirit Black (2009)

(Muzyka Zagraniczna)
Przejdź do relka




dodano: 2010-07-19
09:53:14



Wykonawca: Jorn
Gatunek: Heavy/Power Metal
Rok wydania: 2009
Kodek: MP3 VBR Stereo
Ripper: N/A
Opis:

 

   Długo próbował określić się Jorn Lande, w którym gatunku jego możliwości wokalne sprawdzają się najlepiej. Kombinował z prog metalem w Ark czy Beyond Twilight, robił dziwne miny w teledyskach power metalowego Masterplan, czy nawet próbował swych sił w rock operze (Genius). A po co, skoro najkorzystniej jego walory wychodzą w korzennym, rasowym, tradycyjnym hard rocku?

 

Licząc album z coverami, nie licząc natomiast live albumu mamy do czynienia z siódmą odsłoną Jorna solo. Siedem płyt w dziewięć lat? Pozazdrościć werwy, energii, zapału ale przede wszystkim talentu. Coś jest w tym, że najlepsi nie silą się na wieloletnie nagrywania, tylko wylewają swoją miłość wprost z serca na dźwięki. Judas Priest czy Iron Maiden chociażby rokrocznie prezentowali słuchaczom klasyki w złotych czasach ciężkiej muzyki. Bo z Jornem Lande jest jak z Ac/Dc. Od początku wiesz, co dostaniesz na jego kolejnym solowym krążku. I od początku wiesz, że na pewno się nie zawiedziesz.

 

Ludziom, którzy Jorn nie znają, śpieszę z wyjaśnieniami "z czym to się je". Otóż na "Spirit Black" mamy do czynienia z hard rockiem w swojej archetypicznej postaci, ze zdawkowymi i mocarnymi riffami, miarowym przytupem perkusji i TYM klimatem, który generują tylko najwięksi pokroju Dio czy Whitesnake. Nie byłoby to jednak solowe wydawnictwo Lande'a, gdyby nie fakt, iż tak naprawdę pierwszą rolę w wydarzeniach na tym krążku odgrywa ten norweski wokalista. Od momentu gdy dostajemy na start utwór tytułowy głos Jorna powoduje ciary i stawia włoski na plecach. Gdyby zaczynał on karierę w latach '70 byłby dzisiaj bogiem pokroju małego-wielkiego Ronniego, to pewne. Dziś taka muza sprzedaje się trochę gorzej...ale my tu nie o tym. Jorn śpiewa momentami z zadziorem, którego dawno nie było słychać w jego głosie, to dobrze, wszak dodaje to pieprzu całości. Tradycyjnie gdy wchodzi w swoje "jedwabiste" górki wszystko na chwile ustaje, a my delektujemy się skalą możliwości tego muzyka.

 

Ale głos, było nie było, to tylko jedna z części składowych całego tego majdanu o nazwie "Spirit Black". Kompozycyjnie mamy mnóstwo "wałków" - masywnych utworów sunących niczym walec w klasycznie hard rockowym średnim tempie. Ale to nie znaczy, że wszystkie kawałki są odbite od jednej kalki, co to to nie. "Road of the Cross" zaskakuje skręcaniem w stronę orientu i razi epickim klimatem. "City Inbetween" to rzecz bardziej żwawa, z kapitalną partią solową. A taki "Rock And Roll Angel" zaczyna się niczym z okolic stonowanej, spokojnej balladki by przemienić się w toczący się niczym lokomotywa hicior z, a jakże, świetnymi zaśpiewami Jorna. Jedyną rysą na "Spirit Black" jest cover "I Walk Alone" z repertuaru...Tarji Turunem (seriously, wtf?!?!). Nie wiem co autor miał na myśli umieszczając w tak wyśmienitej karcie dań takiego zakalca, ale z racji iż mam funkcję "skip" w odtwarzaczu mogę to wybaczyć Jornowi.

 

Zsumuj klasyczne podejście do komponowania z niebagatelnym wokalistą, dodaj do tego kapitalną okładkę (ach te "black metalowe" norweskie dziedzictwo Jorna ;) i odpowiednie, masywne brzmienie całości a jako wynik pojawi się "Spirit Black". Słuchając tych kilku przewidywalnych hard rockowych kawałków czuje się dosko niczym jeden z topowych rodzimych wokalistów. Bo po co wymyślać na siłę, kombinować i się spinać? Jorn wie gdzie jego miejsce i mimo iż nie zaskakuje już tak jak kiedyś, ale za upór i konsekwencje należy mu się szacunek. Trochę gorzej niż to było na Allen/Lande "The Revenge" ale na pewno lepiej niż na zeszłorocznym "Lonely Are The Brave". magazyngitarzysta.pl


Lista utworów:

1. Spirit Black [4:41]
2. Below [4:35]
3. Road Of The Cross [5:28]
4. The Last Revolution [3:39]
5. City Inbetween [5:49]
6. Rock And Roll Angel [4:45]
7. Burn Your Flame [2:42]
8. World Gone Mad [4:20]
9. I Walk Alone [4:28]









Sumy kontrolne:

ed2k://|file|Jorn.-.Spirit.Black.(2009).(Mp3@256).(OSiOLEK.com).rar|80246299|E21DD2A41B9BCD2595F969FBFFC116CA|/


Pain Of Salvation - Road Salt One (2010) *Limited Edition*

(Muzyka Zagraniczna)
Przejdź do relka




dodano: 2010-07-18
15:09:54



Wykonawca: Pain Of Salvation
Gatunek: Rock, Prog-Rock
Rok wydania: 2010
Kodek: MP3 320kbps stereo
Ripper: N/A
Opis:

 

   Kilku moich redakcyjnych kolegów na wieść o tym, że przyjrzę się nowej płycie Pain of Salvation, ucieszyło sie okrutnie, zacierając łapki z radości – "Będzie się działo". Ostatnio u nas tak spokojnie, że aż nudno. Jeszcze dobrze mają w pamięci "kontrowersje" jakie wywołał mój tekst o "Scarsick". Tym razem się przeliczyli(*). Kontrowersji żadnych nie będzie, przynajmniej takich nie planuję. Więcej ich może wywołać sama płyta "Road Salt One". Teraz mam dla fanów PoS złą wiadomość – Gildenow i koledzy to już nie jest żaden prog-metal, nawet żaden prog-rock – oni nawet koło tego nie stali. Nowa muzyka ma bardzo mało wspólnego z poprzednimi dokonaniami. Tylko czy to ważne, czy to ma znaczenie jak zaszufladkować dana muzykę. Zresztą porządnych zespołów nie można zaszufladkować – zawsze gdzieś coś im wystaje – i o to chodzi. Poza tym – czy tylko prog, lub prog metal mają monopol na bycie dobrą muzyką? Tym, którzy tak uważają szczerze współczuję. Nie można też wymagać od artystów, żeby zawsze grali tak samo, bo fani sobie tego życzą. Oni od tego są artystami, żeby wiedzieć lepiej. Im dobra Opatrzność dała talent i oni są tymi, którzy grają, a nam nie dała, dlatego my tylko słuchamy. I najczęściej oni mają rację – a nie my.

 

Zastanawiałem się jaka ta nowa płyta może być? Nie spodziewałem się, że będzie to coś podobnego do "Scarsick". Gildenow ostatnimi czasy zwykle nie miał w zwyczaju wchodzić dwa razy do tej samej rzeki. Podejrzewałem, że będzie to coś innego – coś niesłuchalnego, albo ... coś lepszego od "Scarsick". Miałem dziwne przeczucie, że to może być jednak ta druga opcja... dlaczego? Bo już na "Scarsick" Gildenow zaczął mieć przebłyski rozsądku muzycznego. Zaczął tworzyć rzeczy prostsze, spójniejsze i bardziej konkretne. To zaczęło mieć wreszcie ręce i nogi, wreszcie treść zaczęła być równie ważna jak forma.

 

A w ogóle to było to tak. Włączyłem "Słoną Drogę" i słucham. Jeden utwór, drugi, trzeci, kolejny i jestem coraz bardziej zdziwiony. To że jest to dobra płyta, to drobny pikuś. Ale JAKA to jest płyta? Bluesowe Nine Inch Nails albo Nine Inch Nails vs. Lenny Kravitz. Oczywiście, jest to porównanie bardzo uproszczone, ale pierwiastek bluesowy jest na tej płycie wszechobecny - "She Likes To Hide" to normalny blues, nie raz, nie dwa brzmienie oparte na klasycznych blues-rockowych patentach sprzed czterdziestu lat. A co jeszcze najciekawsze - "Of Dust" to normalny gospel! Dlaczego jednak i Nine Inch Nails – bo głośno-cicho, szept-krzyk – typowo reznorowskie zastosowanie tych patentów, chwilami ciężkie, przytłaczające brzmienie, takie wgniatające, jak to Reznor potrafi i wokale nieco podobne do "czarnego" Reznora z "With Teeth". Wokalista wypada znakomicie. Ale to  raczej nie jest Gildenow bo on chyba nie ma tak dobrze rozwiniętego aparatu gębowego. Johan Hallgren? Naprawdę bardzo dobre wokale - mocne, rasowe, rockowe, z bluesowo-soulowym nalotem – stara szkoła klasycznego, rockowego wydzieru. Proszę się jednak tymi porównaniami do NIN, czy Kravitza zbyt się nie sugerować. Raczej chodzi mi tylko o umiejscowienie obecnego PoS w muzycznym świecie – żeby wiedzieć, czym to się teraz je. Teraz to nowoczesny rock, jednak odważnie sięgający do muzycznej tradycji. Po prostu rock, żaden prog, reg, metyl, czy inne wino na podzespołach siarkowych. I bardzo dobrze. Żeby nie popadać w nadmierny zachwyt – Gildenow nie byłby sobą, gdyby sobie nie pokombinował czegoś za bardzo. Taka muzyka, jaka oni teraz grają z założenia nie lubi zbytniego kombinowania, preferuje rozwiązania proste, intuicyjne – jak numer "leci" na riffie – to niech leci, nie ma go co sztucznie wyhamowywać ("Linoleum"). Chwalić Pana tym razem się udało, ale do zamordowania świetnie zapowiadającego się rockera było blisko. „Innocence” - stary „dobry” PoS – czyli trochę chaotyczne, trochę bez pomysłu, trochę „Czy ktoś wie dokąd jadę?” Ale i tak wcale nie jest  złe. Mieszane uczucia mam też co do kabaretowego "Sleeping Under The Stars". Niezbyt mi to tutaj pasuje, poza tym znam lepsze rzeczy tego rodzaju. Słabszy moment to jeszcze "Curiosity". Taki trochę bez wyrazu – niby głośno, z przytupem , ale niewiele z tego wynika.  Na tym moje zastrzeżenia się kończą. Chociaż i te trzy utwory wcale takie złe nie są – jedynie nieco odstają od reszty. Przy pierwszym przesłuchaniu poważnie zastanawiałem się nad ośmioma gwiazdkami. Teraz się waham. Na pewno jest to dobra płyta. Ale czy bardzo dobra? Taka między siedem a osiem. Korci mnie, żeby jednak dać osiem, chociaż będzie to osiem dosyć naciągane. Nie mogę odmówić sobie wywołania u niektórych szoku zestawieniem: płyta PoS – osiem gwiazdek - Kapała jako recenzent. Nosz nie mogę. Ale bez przesady. Osiem gwiazdek? Jednak deczko za dużo. „Road Salt One”  to kawał bardzo solidnego, fajnego rocka. Naprawdę ponad pięćdziesiąt minut uczciwego rockowego grania na wysokim poziomie. Bez znaczących  wpadek, za to kilka fragmentów znakomitych („Sisters”, „Linoleum” – mimo wszystko, tytułowy, „No Way”). Dobrze się tego słucha – absolutnie nie nudzi. Siedem gwiazdek ze szlaczkiem i po browcu dla każdego muzykanta z zespołu. artrock.pl


Lista utworów:

01. What She Means To Me [0:49]
02. No Way [7:08]
03. She Likes To Hide [2:57]
04. Sisters [6:15]
05. Of Dust [2:32]
06. Tell Me You Don't Know [2:42]
07. Sleeping Under The Stars [3:37]
08. Darkness Of Mine [4:15]
09. Linoleum [4:55]
10. Curiosity [3:33]
11. Where It Hurts [4:51]
12. Road Salt [4:40]
13. Innocence [7:13]









Sumy kontrolne:

ed2k://|file|Pain.Of.Salvation.-.Road.Salt.One.[Ltd.].320kbps.[2010].(OSiOLEK.com).7z|131556947|56BA5CE56781F3EAFA243B2B8C3305B8|/


1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228, 229, 230, 231, 232, 233, 234, 235, 236, 237, 238, 239, 240, 241, 242, 243, 244, 245, 246, 247, 248, 249, 250, 251, 252, 253, 254, 255, 256, 257,


NOWOŚCI
przerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnikprzerywnik

stopka nowości
stopka

© 2002-2010 Grupa Osiołek.com


stopka

Na tej stronie nie są umieszczone żadne pliki, a jedynie informacje na ich temat (długość, kodek, typ, rodzaj kompresji, suma kontrolna itp.). Pamiętaj, że pliki objęte prawem autorskim wolno zgrywać z sieci jedynie, jeżeli posiada się w domu ich oryginalną wersję, a ściągniętą kopię będzie się traktować jako zapasową.

stopka
stopka